Mogę podejrzewać, że wiele z Was zraża się do czytania mojego bloga ze względu na tytuł ''Zapiski Gimnazjalistki'', gdyż tak zwana GIMBAZA kojarzy się większości osobom z głupimi ludźmi, robiącymi głupie rzeczy, które następnie trafiają na takie portale jak: Wiocha.pl. Może jakaś część prawdy w tym jest, ale to, że jakaś tam osoba chodzi do podstawówki, do gimnazjum, do liceum/technikum/zawodówki, a może nawet na studia, nie znaczy, że jest głupsza, gorsza, mniej fajna. Ludzie, którzy chodzą nawet na studia, robią głupie rzeczy - biorą narkotyki, wstawiają po pijanemu zdjęcia na Facebooka, które potem trafiają do ich znajomych, znajomych znajomych, itd. No nie mówię, że gimbaza jest taka święta. Też robią głupie rzeczy, chcą zaimponować stając na głowę i robiąc to, co robią niektórzy studenci. Nawet w podstawówce dzieci potrafią robić głupie rzeczy. Spotkałam się z takim przypadkiem w mojej starej szkole, że dziewczynka, która chodziła do drugiej klasy, wyzwała swoją WYCHOWAWCZYNIĘ bardzo wulgarnie. Parę dni później jej mama przyjechała do szkoły, a na zebraniu każda z mam w klasie, gdzie chodziła ta dziewczynka, podpisywała petycję, żeby ją wyrzucili ze szkoły, gdyż wyzywała innych nauczycieli, koleżanki i kolegów, a czasem nawet oberwało się jednej z mam, która jak gdyby nigdy nic przyszła po swoje dziecko do szkoły. Bardzo denerwują mnie właśnie stereotypy na temat gimnazjum, naprawdę. Wiem, że to taki przełom, że każdy w tym gimnazjum dojrzewa, zmienia się, no ale bez przesady. Może dlatego to odbieram w taki nie w inny sposób, bo po wakacjach też idę do gimnazjum, no ale ze stereotypami i tak nikt nigdy nie wygra. Nie jestem jeszcze w gimbazie - może się mylę, może nie, oczekujcie drugiej części jak będę w gimnazjum parę lat/miesięcy to zdam Wam relację, czy w 100 % zgadzam się z tym stereotypem, czy może nie. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz